czwartek, 29 listopada 2012

A dziś...


Oglądam świat zza góry zasmarkanych chusteczek.
Z kubkiem ciepłego czarnego bzu.
Zadziwiona faktem, że świat nadal nie chce zwolnić.
Wciąż czekam na mój śnieg.



niedziela, 25 listopada 2012

Najchętniej


Najchętniej spakowałabym plecak.
I uciekła od swojej codzienności.
Gdzieś bardzo, bardzo daleko.


piątek, 23 listopada 2012

Wspomnienie


Połowa listopada za mną.
A ja nawet nie wiem, gdzie podziały się wcześniejsze dni.
Z cichym szelestem rozsypałam koraliki chwil.



poniedziałek, 19 listopada 2012

We mgle


Gubię uśmiechy, radości i zwyczajność.
Mijam się ze sobą i z Kimś.
W codziennej mgle.
Czasem nie zastanawiam się czy jeszcze istnieje słońce.
Za oknem wciąż mgła i chmury.
Takie mleczne i miękkie.
I czasem widzę kulę słońca, która bezskutecznie próbuje się przebić.
Jak ja przez swoją własną mgłę.