wtorek, 16 sierpnia 2011

Mazurskie łąki





Uwielbiam zapach łąk, ich spokój, ich rozgardiasz, ich barwy, ich zmienność.
O świcie, o poranku, w południe, wieczorem, nocą.
W upale, w deszczu.
Lubię chodzić po nich boso, kiedy drobne roślinki wbijają się w moje nagie stopy.
Lubię położyć się w wysokiej trawie i słuchać szumu traw, szeptów kwiatów, ploteczek owadów.
Lubię iść wydeptaną ścieżynką trzymając Kogoś za rękę.
Lubię biec, gdy moje nagie łydki chłoszczą trawy i kwiaty.
Lubię patrzeć i chłonąć niesamowitą urodę, czar i ciepło bijące z łąk.







poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Chmury




Lubię patrzeć w niebo, takie niebieskie, takie granatowe, takie szare, takie inne.
Lubię patrzeć na chmury, których kształty zmieniają się z każdą chwilą, które mają różne kolory, które są jak pędzące kłębki waty unoszące hen daleko moje myśli, moje pragnienia, moje marzenia, moje życzenia.
Lubię patrzeć w niebo, które nigdy nie jest takie samo.






sobota, 13 sierpnia 2011

Sierpień




Moje lato tak szybko mi umyka.
Wiatr szarpiący włosy.
Deszcze uderzające w dach.
Srebrne krople spływające po szybie.
Wieczorny zapach maciejki.
Poranne spacery na boso po zroszonej trawie.
Długie rozmowy przez telefon, bo Ktoś jest tak bardzo daleko.
Książki czytane tuż przed zaśnięciem po ciężkim dniu.
Dziwne to moje lato.
Ale moje.




wtorek, 2 sierpnia 2011

Połonina Caryńska





To był długi majowy weekend. I pierwszy mój wyjazd w Bieszczady. Pierwsze spotkanie z tymi górami, pierwsze kroki, pierwsze widoki, pierwszy taki czas. Niesamowite. A wszystko otoczone niesamowitym zapachem gór. Wróciłam zaczarowana, zauroczona, zakochana... W czarownych Bieszczadach...